TRASHART

Zużyte, zardzewiałe, pogięte, nikomu niepotrzebne przedmioty przeistaczam w żyjącą, dynamiczną, bajkową faunę. Rzeźby komponuję zestawiając ze sobą zupełnie obce faktury i materiały za pomocą śrub, wkrętów, nitów, wzbraniając się od spawania. Nie maluję powstałych form – pozostawiam wolną rękę czasowi, który patynuje przedmioty lepiej niż najlepsza farba.